niedziela, 26 września 2010

Wstęp

Nie od dziś piszę, fakt. Ale od niedawna zaczęłam myśleć o blogu z tym, co piszę. No i jest.
Właściwie pomysł podsunęła mi koleżanka po przeczytaniu kilku opowiadań. Dziękuję, Dajana ;)
Od razu zaznaczę, że nie każdemu pewno spodoba się mój styl pisania. No i trudno, ja na uszach stawać nie będę, żeby się każdemu jednemu spodobało.
Ale mam nadzieję, że się spodoba.
Zachęcam więc do czytania kolejnych opowiadań i mam nadzieję, że nie stanę nagle i nie stwierdzę, że wyczerpał mi się limit opowiadań do napisania ;)Nie od dziś piszę, fakt. Ale od niedawna zaczęłam myśleć o blogu z tym, co piszę. No i jest.
Właściwie pomysł podsunęła mi koleżanka po przeczytaniu kilku opowiadań. Dziękuję, Dajana ;)
Od razu zaznaczę, że nie każdemu pewno spodoba się mój styl pisania. No i trudno, ja na uszach stawać nie będę, żeby się każdemu jednemu spodobało.
Ale mam nadzieję, że się spodoba.
Zachęcam więc do czytania kolejnych opowiadań i mam nadzieję, że nie stanę nagle i nie stwierdzę, że wyczerpał mi się limit opowiadań do napisania ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz